Przejęzyczeni: Czym ostatnio zaskoczyli cię twoi uczniowie? Jak idą wam powtorki przed Spotkałem wczoraj w tej samej kawiarni twoją żonę. Dowcip #21315. W kawiarni ”Nowy Świat”, przy ul. w kategorii: „ Śmieszne kawały o kolegach ”. Sika sobie dwóch kolegów pod sklepem. Na co jeden: - Jasiu dlaczego ty lejesz tak cicho, a ja tak głośno. - Bo ty lejesz po rynnie, a ja po twoim plecaku. Dowcip #20989. Sprawdź, czym chwalą się Twoi znajomi! Pulsstory niemal od początku ma funkcję publikowania danych w mediach społecznościowych. Wszyscy jednak wiemy, @trzaskowski_ to jak głosowali twoi koledzy? Przeciw ćwoku !!! https://twitter.com/stanczykmaciej/status/1458192158394044423. 10 Nov 2021 Tłumaczenia w kontekście hasła "koledzy po fachu" z polskiego na angielski od Reverso Context: Jestem jak twierdzą przyjaciele i koledzy po fachu zbyt skromny w sprawach zawodowych, może dlatego nie miałem poczucia wielkiej misji artystycznej w aurze twórczego patosu. Spotkałem przed chwilą znajomego z Ameryki. - Czyś wy zwariowaliście - mówi. - Z czym? - Tomasz Lis, Adam Michnik, Roman Giertych chwalą faceta, który ukrywał na masową skalę gwałcicieli dzieci. Na dodatek mają się za obrońców wartości moralnych. - Wiesz, wolne - media. 19 Mar 2023 18:11:34 zŁAPmy się na grupie! Stworzyliśmy przestrzeń do dyskusji, wymiany opinii i porad na najróżniejsze tematy remontowo-budowlane, ale i inne! Zadawaj pytania, uczestnicz w dyskusji, reaguj! 125 views, 7 likes, 3 loves, 1 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from Przedszkole Kraina Marzeń: Twoi koledzy i koleżanki z przedszkola w dniu Tłumaczenia w kontekście hasła "koledzy naprawdę" z polskiego na angielski od Reverso Context: Życzymy miłego dnia, proszę posprzątać swój dom, albo następnym razem nasi koledzy naprawdę panią aresztują. “@donaldtusk Eeeee mowa trawa. Twoi koledzy z Niemiec mają nadzieję, że władza w Polsce się zmieni a wtedy do Polski będą wysyłać tyle ile chcą i kiedy chcą a TY przyjmiesz wszystko. Twoi koledzy sami o tym otwarcie mowią 🤷‍♂️” rHT68. Nie potrafią wskazać miejsca, w którym są, ani opisać, co dokładnie się stało. Często ich zgłoszenia brzmią po prostu, jak mało śmieszny żart, ale nawet na takie dyspozytorzy numeru alarmowego nad wodą muszą reagować i robią to z pełnym zaangażowaniem i spokojem. Sopockie WOPR opublikowało film - ku przestrodze. Ratownicy mówią, co zrobić, gdy widzisz niebezpieczeństwo na plaży. Z czym w czasie pracy musi mierzyć się dyspozytor numeru ratunkowego (601 100 100) nad wodą? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w filmie przygotowanym przez Sopockie Wodne Ochotnicze Pogotowie prawda zarejestrowane na nagraniu rozmowy są odegrane w ramach ćwiczeń, ale ratownicy zapewniają, że pokrywają się one z rzeczywistością, w której często muszą sobie radzić z jeszcze bardziej trudnymi, a często i absurdalnymi, sytuacjami. - Te zgłoszenia wcale nie odbiegają od rzeczywistych, macie nasze słowo! Nigdy nie publikujemy zgłoszeń, które spływają na numer ratunkowy nad wodą, tym razem robimy wyjątek. Dyspozytor numeru ratunkowego nad wodą jest najmniej widoczną osobą podczas akcji ratunkowej, ale powiedzmy sobie szczerze: bez niego (i zgłaszającego) nie było by skutecznej akcji ratunkowej - podkreśla sopockie WOPR. - Bez dokładnej informacji, gdzie miał miejsce wypadek oraz co się stało, ratownicy czy inne służby mogą pojechać w niewłaściwe miejsce, mogą spędzić dłuższy czas na poszukiwaniu osób poszkodowanych czy wreszcie mogą zabrać nieadekwatny w Trójmieście - lista miejsc Na opublikowanym nagraniu słyszymy dwa zgłoszenia. "Ktoś na czymś żółtym wypłynął na morze, ale nie wiem, co to jest"- Stałem na molo i widziałem, że ktoś na czymś żółtym wypłynął na morze i się taplał, a potem no nie wiem, przestałem ich widzieć. Nie widzę ich wokół tego żółtego czegoś - słyszymy głos dzwoniącego na numer dopytuje o szczegóły, ale zgłaszający nawet nie potrafi określić, gdzie dokładnie jest, ani czym jest "żółte coś". Mimo to dyspozytor wysyła na miejsce druga. Tym razem dzwoni dziewczyna."Popłynęli łapać delfiny i zniknęli. Przede mną jest pani, a za mną pan"- Halo, bo ja jestem na plaży. Bo moi koledzy spali i stwierdzili, że pójdą łapać delfiny na desce. Oni popłynęli, a ich nie ma ich już godzinę! - mówi bełkotliwie, co może wskazywać na to, że jest pod wpływem alkoholu. Dyspozytor dopytuje, o jaką plażę chodzi. Dziewczyna odpowiada pytająco: "yyyy w Sopocie? yyy koło molo, yyy ja widzę... nie wiem".Dzwonią na 112 i chcą zamówić... pizzęProblem sprawia jej nawet wskazanie, po której stronie ma molo. - Po prawej? Lewej? Lewej prawej, a która to jest lewa? Przede mną jest pani, a za mną jest pan - mówi zgłaszająca. Rozmowa na temat ustalenia, po której stronie widzi sopockie molo trwa dłuższą chwilę. Bez efektów. Dziewczyna dodaje tylko, że kolegów było dwóch, a deska, którą wypłynęli "łapać delfiny" miała żółty kolor. - Proszę zostać w tym miejscu, ktoś podjedzie z ratowników i będzie pytał o dalsze szczegóły - mówi dyspozytor. Jedna z ostatnich akcji ratunkowych przy plaży w Sopocie: Wywiad z dyspozytorem kluczowy do podjęcia szybkiej akcji ratunkowejRatownicy WOPR podkreślają, że wywiad przeprowadzony przez dyspozytora numeru 601 100 100 jest kluczowy do podjęcia szybkiej i skutecznej akcji ratunkowej. Trzeba myśleć zanim wejdzie się do wody, bo potem może być za późno - Niestety często nie jest on łatwy. Osoby zgłaszające są zdenerwowane lub przestraszone. Zdarzają się również osoby pod wpływem różnych środków. Do tego dochodzi trudność w lokalizacji swojego miejsca na plaży i inne czynniki. Temu wszystkiemu dyspozytor musi stawić czoła, a ma do dyspozycji tylko słuchawkę telefonu - podkreślają pracownicy sopockiego zrobić, kiedy widzisz niebezpieczeństwo nad wodą? Kiedy widzisz niebezpieczną sytuację nad wodą, wybierz numer ratunkowy 601 100 100. gdzie się znajdujesz, co się stało i ilu widzisz poszkodowanych, zachowaj spokój, nawet jeśli nie znasz dokładnej lokalizacji, odpowiadaj na pytania dyspozytora, który wspólnie z tobą ją ustali, jeśli zgłoszenie dotyczy jednostki pływającej, podaj jej nazwę i charakterystyczne kolory,nie rozłączaj się pierwszy,jeśli to bezpieczne, pozostań na miejscu, nie wyłączaj telefonu i obserwuj miejsce zdarzenia Praca w centrum powiadamiania ratunkowego nr 112: polski arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński niemiecki Synonimy arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński ukraiński Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń wulgarnych. Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń potocznych. Ihre Kollegen deine Freunde deine KollegenIhre Freunde deine Klassenkameraden eure Freunde deine Kumpel Ihre Klassenkameraden Ihre Teamkollegen deine Kameraden Tatum Twoi koledzy pytają, co robić ze Stargherem. Ihre Kollegen möchten wissen, was mit Stargher passieren soll. Twoi koledzy twierdzą, że wyszedłeś stąd wkrótce potem. Ihre Kollegen sagten, dass Sie nur kurz danach gegangen sind. Twoi koledzy wiedzą, że jesteś kretem. Twoi koledzy mają ojców po 50-tce. Deine Freunde da draußen haben Väter, die sind 40 und 50. Twoi koledzy twierdzą, że masz ambicje. Twoi koledzy z FBI są zamieszani w okropne rzeczy. Deine Kollegen, sie sind in etwas Schrecklichem verwickelt. Twoi koledzy z wydziału zabójstw będą rozmawiać z dziennikarzami. Ihre Kollegen vom Morddezernat sprechen irgendwann mit den Medien. Twoi koledzy nie są w stanie poskładać tej układanki. Ihre Kollegen können mein Puzzle nicht zusammenfügen. Twoi koledzy nie chcieli nic powiedzieć, więc się martwiłam. Es schien ernst, da deine Freunde kein Wort verraten haben. Twoi koledzy mnie polubili, a wszystko dzięki Tobie. Twoi koledzy nigdy ci tego nie wybaczą. Twoi koledzy uważają cię za zimną. Twoi koledzy wiedzą, czemu tu jesteś? Twoi koledzy z Berlin Station uznają to za normalne przeniesienie. Für Ihre Kollegen vom Außenposten Berlin ist es ein normaler Transfer. Ty i wszyscy Twoi koledzy mają dostęp do bazy według potrzeb w dowolnym czasie, prosto z sieci znajdującej się w Twojej firmie. Sie und Ihre Kollegen haben jederzeit "nach Bedarf" Zugriff auf die Datenbank - direkt über das Netzwerk Ihres Unternehmens. Pobierz i używaj Pobierz gotowy projekt i ustaw go w Zoom, żeby Twoi koledzy lub przyjaciele widzieli tylko Ciebie i tło utworzone w Crello. Lade dein fertiges Design herunter und stelle es in Zoom ein, damit deine Kollegen oder Freunde nur dich und den von dir in Crello erstellten Hintergrund sehen können. Twoi koledzy bijący tego afrykańskiego chłopaka, dlaczego tak trudno ci się z tego otrząsnąć? Dass deine Freunde den afrikanischen Jungen verdroschen haben, wieso kannst du das nicht vergessen? My twoi koledzy... składamy ci hołd. Wszyscy twoi koledzy wykazują potencjał przywódczy. Alle deine Kollegen... zeigen eine Art von Führungspotenzial. Właśnie dlatego twoi koledzy cię nienawidzą. Nie znaleziono wyników dla tego znaczenia. Wyniki: 186. Pasujących: 186. Czas odpowiedzi: 104 ms. Documents Rozwiązania dla firm Koniugacja Synonimy Korektor Informacje o nas i pomoc Wykaz słów: 1-300, 301-600, 601-900Wykaz zwrotów: 1-400, 401-800, 801-1200Wykaz wyrażeń: 1-400, 401-800, 801-1200 - W Polsce gra się wolniej, natężenie jest mniejsze - tłumaczy ekspert od statystyk piłkarskich Filip Dutkiewicz. - W przeciągu ostatnich lat tylko Legia raz zbliżyła się do klubów, które mają tyle jakości, by grać regularnie w pucharach - dodaje. 25 Lipca 2022, 08:21 PAP / Artur Reszko / Na zdjęciu: piłkarz drużyny Jagiellonia Białystok Bojan Nastić (z prawej) i Joel Pereira z zespołu Lech Poznań Arsenal dopiął transfer wewnątrz Premier League Piłka nożna, podobnie jak cały świat, idzie mocno do przodu. Dziś nie wystarczy już ocena "na oko". Piłkarze monitorowani są z każdej możliwej perspektywy, a analitycy zalewani są setkami, jak nie tysiącami liczb. Najlepsze kluby na świecie potrafią za pomocą tych danych wpłynąć na rozwój zespołu. W Polsce jednak wciąż większość drużyn się przed nimi wzbrania. Te natomiast są dla nich bezlitosne. O tym, dlaczego tak jest i w czym najbardziej nasze drużyny odstają od reszty Europy, rozmawiamy ze specjalistą w dziedzinie analityki piłkarskiej, Filipem Dutkowskim. Bartłomiej Bukowski, WP SportoweFakty: Jeszcze dobrze nie skończył się lipiec, a my już mamy za sobą pierwszą kompromitację w europejskich pucharach i zagwarantowany kolejny rok bez polskiej drużyny w Lidze Mistrzów. Czy polska piłka naprawdę jest aż tak słaba? Filip Dutkowski, współzałożyciel firmy Sport Solver zajmującej się statystycznym konsultingiem dla klubów piłkarskich: Na to pytanie odpowiedzi poszukałem w danych. Moją inspiracją do tego był jeden z paneli podczas Kongresu 590 sprzed paru lat. Byli tam prezesi polskich klubów grających w pucharach i padło na nim fundamentalne pytanie: Dlaczego jest tak źle?ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: pozamiatał! Wolej Brazylijczyka robi furorę w sieci Wówczas sprowadzali oni problem głównie do braku pieniędzy. Nie mieli żadnej diagnozy poza tym, że trzeba dosypać kasy. Moim zdaniem to jednak nie jest prawidłowa odpowiedź. W polskiej piłce pieniądze są. Nie są oczywiście bardzo duże, ale wystarczające, aby tych punktów w rankingu UEFA było nieco więcej. Te dawałyby nam natomiast lepsze rozstawienie czy też od razu awans do fazy grupowej. Obecnie natomiast mamy równię zatem do liczb i stworzyłem model. Był on mi potrzebny po to, aby z blisko setki różnych zmiennych wyłowić te, które są istotne. Mówiąc w bardzo dużym skrócie, model ten szacuje, czy dana drużyna jest dostatecznie dobra by grać na poziomie fazy grupowej europejskich pucharów, przy czym było to jeszcze przed powstaniem Ligi Konferencji. Na czym polegał ten model?Wziąłem do niego dane z czterech sezonów Ekstraklasy i lig podobnych do naszej ze Słowacji, Czech, Danii, Węgier, Austrii itp. Pozwoliło mi to wyłowić trzy kluczowe zmienne. Założenie było takie, aby nie patrzeć na tak oczywiste wskaźniki, jak choćby expected goals, a poszukać jakichś danych wysokiej częstotliwości, tzn. czegoś, co się dosyć często dzieje w meczu, a co nie jest aż tak oczywiste, by zawsze na to zwracać to zmienne? Pierwsza - celność podań progresywnych [wg. danych WyScout, na których pracuje Filip Dutkowski są to podania, które posuwają piłkę do przodu o 10 m na połowie rywala bądź o 30 m jeżeli podanie zaczyna się na własnej połowie], druga - ogólna skuteczność pojedynków zarówno w ofensywie jak i w defensywie i trzecia - udział wysokich odbiorów (tj. w tercji rywala) w łącznej liczbie odbiorów. Gdy wyskoczyły mi akurat te trzy zmienne, to mi się to spodobało, ponieważ po pierwsze ma to sens, a po drugie pozwala monitorować jakość gry niezależnie od stylu. Zarówno drużyna, która broni i kontruje, jak i drużyna grająca atakiem pozycyjnym mogą dobrze wypadać w tych statystykach. Ten model jest o tyle fajny, że nie patrzy na styl, a raczej na jakość więc na podstawie tego modelu wyszło mi, że w przeciągu ostatnich lat tylko Legia Warszawa raz zbliżyła się do grupy klubów, które mają na tyle jakości, by grać regularnie w fazach grupowych europejskich na tych trzech parametrach można oprzeć wniosek, że polskie kluby nie dojeżdżają do Europy?Nie tylko. Inną rzeczą, do której można było dojść bez żadnego modelowania, a jedynie patrząc na dane, to intensywność podań, czyli ile średnio dana drużyna wymienia podań w ciągu minuty posiadając piłkę. W skrócie - jak szybko krąży piłka. No i okazało się, że polska liga odstaje tu od tych lig, które uważamy za porównywalne, ale które osiągają lepsze wyniki w Europie. Po prostu w Polsce gra się wolniej, natężenie jest mniejsze. Kolejna rzecz, w której polska liga odstaje, to utrzymanie się przy piłce, co pokazują dane platformy SmaterScout. To jest skutek niskiej celności podań, w tym właśnie progresywnych, ale także dryblingów czy pojedynków. Pod tym względem polskie kluby wypadają dużo gorzej niż Europa i tu następuje zderzenie. Jak w ogóle doszło do tego, że postanowiłeś sprawdzać poziom naszych klubów przy pomocy analityki? Moja droga do tworzenia takich analiz jest raczej dość standardowa. Zaczęło się od filmu Moneyball, po którym zacząłem się zastanawiać, czy coś takiego da się robić w piłce, budować modele matematyczne, które pozwalają osiągać lepsze wyniki przede wszystkim poprzez rekrutację piłkarzy, którzy są niedoceniani przez inne tak to ruszyło. Rozpocząłem współpracę z EkstraStats, później założyliśmy Sports Solver czyli firmę, która ma doradzać polskim klubom w takich analizach. Takie rzeczy zaczęły się już wcześniej dziać w innych krajach, przede wszystkim w Anglii, gdzie ten ruch analityczny się bardzo że kiedyś to przyjdzie on także do nas. W Anglii, nie tylko w Premier League, ale i niżej, już w zasadzie każdy klub ma takie działy analityczne, które zajmują się jedynie liczbami. Tak oto znalazłem się w centrum polskiego ruchu kluby jednak wciąż z dystansem patrzą na tego typu metody… Obecnie, w porównaniu do dawnych czasów, gdy do dyspozycji były w zasadzie tylko dane dotyczące minut, bramek i asyst, kluby i analitycy są zalewani informacjami i trzeba się nauczyć pływać w tym morzu danych, wyłapywać to co jest sporo pomysłów czy możliwych do wyciągnięcia wniosków i wydaje się naturalne, że polskie kluby mogłyby być zainteresowane, by na podstawie liczb określić przynajmniej kluczowe wskaźniki, na które powinny zwracać uwagę oraz by móc monitorować postęp i rozwój swojej gry. My zaproponowaliśmy współpracę wielu klubom, natomiast praktycznie bez argumentowały jakoś dlaczego nie są tym zainteresowane? Kluby w ogóle tego nie argumentują. To nie jest tak, że “nie bo…”. Czasami zdarza się jakieś wyświechtane “mamy inne opcje”, że sobie jakoś inaczej poradzą. Nigdy jednak nie ma argumentacji rozumiem to nie byłyby straszne koszta?Absolutnie, to jest kwestia wydania tysięcy, by zaoszczędzić miliony. Przecież zły transfer, brak awansu do pucharów to są miliony, a dobre usługi analityczne to koszt liczony w tysiącach złotych. W zasadzie żaden klub nie powiedział nawet czegoś na zasadzie: “hmm… w sumie jest to ciekawe, wytłumaczcie nam to dokładnie”. Dlaczego jednak tak jest to trzeba pytać klubów. Moja teoria jest taka, że w klubach boją się merytorycznej weryfikacji na liczbach. Jeżeli bowiem przychodzisz z liczbami i dyskutujesz na jakikolwiek temat to masz od razu argumenty, a kluby nie są przygotowane merytorycznie. Bazują tylko na opiniach. Wejście z danymi sprawia, że te opinie trzeba uargumentować. To nie jest oczywiście tak, że liczby zawsze mają rację. Musisz jednak mieć bardzo dobre argumenty by je zbić i to również takie oparte na ważna jest dziś analiza statystyczna w zestawieniu z tradycyjnym skautingiem?Przede wszystkim na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nigdy nie argumentowałbym za tym, że należy odpuścić obserwację na żywo. Natomiast jeżeli analizujesz zawodnika pod kątem liczb i masz dobrze opracowane modele, to błyskawicznie możesz przeanalizować mnóstwo piłkarzy z kilku sezonów. To oznacza, że ekonomia procesu oceny i decyzji jest dużo lepsza. Czy skaut da radę obejrzeć wszystkie mecze zawodnika z kilku lat? Nie. Natomiast dzięki danym możemy przeanalizować każdy mecz po kolei czyli możemy bardzo szybko przeanalizować dużo więcej. Dzisiaj dane też są coraz lepsze i w coraz większym wymiarze uwzględniają nie tylko to co dzieje się przy piłce, ale także poza piłką, jak zawodnik się przemieszcza itp, dzięki czemu możemy chociażby sprawdzić czy dany zawodnik wychodzi na pozycję czy jak kontroluje przestrzeń. Coraz więcej rzeczy da się sprawdzić czysto wcześniej w procesie selekcji postawi się filtr ilościowy tym lepiej. To znacząco oszczędza czas skautów. Nie będą oni musieli jeździć i obserwować zawodników, którzy nie przejdą danego filtra opartego o pożądane dziś nadzieję, że w najbliższym czasie podejście polskich klubów do tej kwestii się zmieni?Trzeba przyznać, że. troszeczkę się to rozruszało, niektóre kluby pracują z danymi i to widać, np. w Rakowie. Problem w wielu klubach jest jednak taki, że najpierw musi zapaść decyzja, że robisz analitykę, a następnie klub musi zbudować u siebie kompetencje, by oddzielić słabą analitykę od dobrej analityki. Bo analityka może być zła i wówczas powstają błędne wnioski, klub się rozczaruje i się skończy jak tak jak to było w przypadku kwestią jest jeszcze wprowadzenie tej analityki do funkcjonowania klubu. Bo co z tego, że zatrudnimy płatnych analityków, jeżeli dyrektor sportowy będzie miał zupełnie inną wizję. Sama decyzja o tym, by wejść w analitykę, to dopiero pierwszy krok, od którego daleko jest do tego, by miało to realny wpływ na wyniki. Jesteśmy jednak w takim momencie, że polskim klubom coraz trudniej mówić, że nie ma to sensu i wymyślać absurdalne uzasadnienia pokroju tego, że statystycznie człowiek z psem mają po 3 nogi. Trochę takich kretynizmów się nasłuchałem. Teraz tego na szczęście już nie by było, aby było jakieś succes story, aby np. Raków zdobył mistrzostwo Polski podpierając to fajną analityką. Wówczas byłoby jasne, że nie da się bez tego pracować. Najwięcej dałby oczywiście sukces w europejskich pucharach. Widzę jednak, że mało klubów posiada dziś zaawansowane pracownie analityczne. Chyba nikt nie kupuje surowych danych do pracy własnej wewnątrz klubu, może poza tymi, którzy posiadają Statsbomb, bo jest tam strumień danych surowych, ale raczej mało kto kombinuje co jakiś czas podajesz na swoim Twitterze analizy statystyczne różnych zawodników po ich transferach do ekstraklasowych klubów. Był kiedyś jakiś piłkarz, który szczególnie Cię zaskoczył swoją grą, wymykając się liczbom?Był taki przypadek, który bardzo dobrze pamiętam. To był Pekhart, który gdy przychodził do Legii w ogóle mi się nie podobał. Okazało się jednak, że byłem w błędzie i zacząłem się zastanawiać co zrobiłem źle w tej analizie. Wówczas wpadłem na to, że można sprawdzić, czy zawodnik, który strzela więcej goli niż wykazuje expected goals robi to przypadkowo czy nie. Pekhart był do tego inspiracją. Okazało się, że ma tę umiejętność wykańczania akcji ponadprzeciętną w porównaniu do zwykłych napastników. To był przypadek, gdy pomyliłem się in minus, myślałem, że jest za słaby, a okazał się bardzo dobry. To też jest argument za tym, że zawsze warto obserwować zawodników. Z drugiej strony innym przykładem jest Jasur Jakszibojew. Koledzy zaproponowali, bym na niego spojrzał. Na pierwszy rzut oka stwierdziłem, że wygląda ok. Jednak osoby, które go oglądały w akcji (nie byli to ludzie z Legii), zaczęli mi zadawać pytania jak rozumiem to i tamto. Wówczas poważniej mu się przyjrzałem i przestał mi się podobać, bo wgryzłem się w te dane. Czyli dopiero solidna analiza pokazała, że należy przy nim dać kciuk w dół. Nie liczyłem nigdy ile razy trafiam, a ile nie trafiam z oceną piłkarza. Poza tym zawodnik może nie odpalić z wielu różnych powodów, nie tylko dlatego, że statystyki się nie są też kryteria oceny. Np. taki Rafa Lopes był według mnie od początku za słaby na Legię. Jednak grał, strzelał bramki, strzelił też gola Lechowi. Myślę, że dziś każdy uważa, że swoją robotę jako rezerwowy zrobił. Także tutaj pojawia się również pytanie o oczekiwania. Ja patrzyłem na Lopesa jako na napastnika, a nie na można też w ten sposób niejako przewidzieć przyszłość. Gdy do Piasta przychodził Kostadinov, to wyszło mi, że jest to drugi Lipski, co mi kompletnie nie pasowało, taki duplikat nie miał sensu. Zaraz potem okazało się jednak, że Lipski odchodzi i nagle wszystkie klocki się gdzie dziś analitycznie jest nasza liga? Jakie jest nasze miejsce w Europie?Można tutaj stosować różne kryteria. Oczywiście jeżeli chodzi o brak udziału w Lidze Mistrzów, to już naprawdę zostaliśmy prawie sami. To jest trudne pytanie, bo można na nie odpowiedzieć na wiele sposobów. Na pewno jednak jesteśmy dużo niżej, niż nasza siła finansowa, nie chciałbym, żebyśmy się pogodzili z tym, że dla nas to tylko Liga Konferencji. Kluby dostają duże pieniądze, które są marnowane. Brakuje strategicznego myślenia i zastanowienia się przed każdą @BartekBukCzytaj także: - Może stracić mundial przez żonę! Kłopoty gwiazdy rywala Polaków - Polak z kolejnym golem w Niemczech. Powrót do wielkiej formy? WP SportoweFakty Polska Piłka nożna PKO Ekstraklasa